Trzeci Kjabdzie Tenga Rinpocze przyszedł na świat w 1932 roku. W wieku ośmiu lat został rozpoznany jako tulku i otrzymał imię Karma Tendzin Trinle Namgjal.

W klasztorze Bencien w Tybecie otrzymał bardzo rozległe wykształcenie w zakresie rytuałów, filozofii, medycyny itd. Przyjął dwa stopnie ślubowań mnisich i w wieku dwudziestu lat rozpoczął tradycyjne trzyletnie odosobnienie, a po jego ukończeniu został nauczycielem w Bencien. Jako głównego Jidama obrał Białą Tarę i stał się wybitnym mistrzem w tej praktyce.

Na skutek inwazji chińskiej w 1959 roku zmuszony był wyemigrować do Rumteku. W 1967 roku został przez Jego Świątobliwość Karmapę mianowany Dordże Lobpynem (Wadżra-Mistrzem) klasztoru Rumtek, a tym samym i głównym Dordże Lobpynem całej szkoły Karma Kamtzang.

Później Karmapa poprosił go także, by został jego oficjalnym reprezentantem w Azji Południowo-Wschodniej i opiekował się tamtejszymi ośrodkami Karma Kagju.

W 1976 roku Rinpocze osiadł w Katmandu (Nepal), gdzie zbudował klasztor kontynuujący tradycję klasztoru Bencien z Tybetu.

Od 1979 roku Rinpocze regularnie odwiedzał też ośrodki Kagju na Zachodzie. Jego głęboka wiedza obejmująca wszystkie dziedziny buddyzmu, jego doświadczenie jako mistrza medytacji, wieloletnia znajomość naszego stylu życia i niestrudzona gotowość wspierania miłością każdej istoty sprawiły, że wielu zachodnich uczniów obrało go sobie za duchowego nauczyciela.

Pomimo coraz bardziej zaawansowanego wieku i nie bacząc na trapiące go przewlekłe choroby, Kjabdzie Tenga Rinpocze aż do końca swego życia niezmordowanie podróżował, nauczał, udzielał porad swym uczniom i przekazywał błogosławieństwo. Mimo wielkiego fizycznego bólu, jakiego doświadczał, myślał wyłącznie o pożytku innych.

Gdy ciało nie było już w stanie sprostać temu zadaniu, Rinpocze spokojnie przekazał wszystkie ważne sprawy asystentom, ustalił szczegóły swego pogrzebu i zaczął się żegnać. Zapytany, jak i kiedy należy zacząć szukać następnej inkarnacji, odparł kategorycznie: „Pytajcie Jego Świątobliwość Karmapę! Wskazówki będą zupełnie jasne”.

Kjabdzie Tenga Rinpocze odszedł w wieku 81 lat, rankiem 30 marca 2012 roku. Po śmierci pozostawał – jak wielu innych urzeczywistnionych mistrzów – w stanie pośmiertnej medytacji zwanym Thugdam, który w jego przypadku trwał trzy i pół dnia, dokładnie 108 godzin. Jak ujął to Jego Eminencja Tai Situ Rinpocze, „odszedł na sposób wielkich mistrzów Kagju, w głębokiej medytacji, siedząc w wyprostowanej pozycji, którą utrzymał nawet po śmierci“.

Ten czas, kiedy lama pozostaje w pośmiertnej medytacji Thugdam, uważa się za szczególny, a jego ciało nazywa się kudungiem. Uczniowie modlą się wtedy ze szczególnym oddaniem do swego Guru i jak najsumienniej wykonują medytację, której ich uczył.

Po odprawieniu wszystkich tradycyjnych rytuałów, które zostały przeprowadzone zgodnie z zaleceniami Jego Świątobliwości XVII Karmapy Ogjena Trinle Dordże, drogocenny kudung Kjabdzie Tengi Rinpoczego został skremowany 23 maja 2012 roku, zgodnie z jego życzeniami. Ceremonię przeprowadzili Tsike Ciokling Rinpocze, Ciekji Njima Rinpocze, Tulku Damcie Rinpocze oraz czcigodny Wadżra Mistrz z klasztoru Bencien Lama Tsultrim Rabten.

W trakcie rytuału wielu Tulku, Rinpoczów, Lamów i reprezentantów klasztorów czy organizacji buddyjskich podchodziło, by złożyć hołd. Uroczystości zaszczycił swą obecnością także pan Konsul Honorowy RP w Nepalu, reprezentujący ambasadę polską w Indiach. Ambasada przekazała też list kondolencyjny na ręce Lamy Rinczena. Zgodnie z tradycją, stupa kremacyjna (purkhang) została następnie zapieczętowana i pozostawała zamknięta przez tydzień.

Następnego dnia po kremacji grupa polskich uczniów została poproszona rano do pokoju Rinpoczego, gdzie zarząd klasztoru Bencien uroczyście ofiarował komplet szat, używanych przez Rinpoczego, które jako obiekt czci znajdują się obecnie w świątyni w Centrum Bencien w Grabniku.

Kiedy w końcu otwarto stupę kremacyjną, wszyscy byli zadziwieni, jak wiele cennych relikwii Rinpocze pozostawił jako znak błogosławieństwa i źródło inspiracji dla starych i nowych uczniów. Przede wszystkim były to jego serce i język, jako symbole jego niezrównanego współczucia i niestrudzonego nauczania. Zostawił nam także duży fragment czaszki, cały kręgosłup i wiele szczątków mniejszych kości. Stopniowo też zaczęły się pojawiać pośród prochów cenne pigułki-relikwie, zwane po tybetańsku ring sel. Powstają one w popiołach samoistnie i pojawiają się tylko w przypadku wybitnych mistrzów, którzy osiągnęli głębokie urzeczywistnienie.

Zgodnie z radą Jego Świątobliwości Karmapy serce i czaszka Rinpoczego znalazły się w posągu, który został wykonany na podobieństwo Rinpoczego. Posąg umieszczono w kaplicy Tary, w klasztorze w Katmandu, przed półtorametrową stupą, do której trafiła większa część pozostałych drogocennych szczątków, w tym główne fragmenty kości. Druga, duża, trzypiętrowa stupa, z trójwymiarową mandalą Białej Tary we wnętrzu, została wzniesiona w Pharpingu. Mieści ona liczne tsa tsa sporządzone z pozostałych po kremacji mniejszych fragmentów kości i prochów.

Część relikwii została również ofiarowana ośrodkom Kjabdzie Tengi Rinpoczego na całym świecie. Drogocenne relikwie znalazły się również i w Polsce. W Centrum w Grabniku powstała specjalna siedmiometrowa stupa, w której zostały umieszczone ringsele i inne relikwie Rinpoczgo oraz wielu praojców Linii Kagyu oraz innych wielkich mistrzów. Relikwie otrzymali również przedstawiciele miejskich ośrodków Bencien Karma Kamtsang w Polsce z zaleceniem, by zostały umieszczone na ołtarzu w lhakangu, najlepiej w małej stupie.

A zatem cenne relikwie są teraz obiektem czci, dzięki któremu możemy gromadzić zasługę poprzez pokłony i składanie ofiar, a także otrzymać błogosławieństwo naszego ukochanego Lamy, Dordże Czanga Kjabdzie Tengi Rinpoczego, który w swym wielkim współczuciu pozostawił je po sobie, byśmy pamiętali, że nadal jest z nami, troszczy się o nas i otacza nas opieką.

WSPOMINAJĄC TENGĘ RINPOCZEGO
Lama Cienno!
Kjabdzie Tenga Rinpocze wszedł w Samadhi
Straciliśmy kolejnego wielkiego Mistrza
Który żył między nami i tylko dla nas
Zawsze będziemy za Nim tęsknić
Za jego nieskończoną dobrocią
I niezmordowaną pracą dla nas
W osiemdziesiąte urodziny powiedział:
„Nie napotkałem w życiu żadnej przeszkody”
Wszyscy osłupieli
Ponieważ stracił oko
Stopę, kilka palców
I zaraz mieli mu odjąć drugą nogę
Teraz widzimy
Że mówił prawdę
Pokonał wszystkie przeszkody
Nawet własna śmierć nie była mu problemem
Tylko dziełem nauczania i inspiracji
Nauką i przykładem – jak całe Jego życie
Ależ mamy szczęście!
I niezrównaną sposobność
Otrzymania takich nauk i błogosławieństw
Wielu pyta mnie
„Naprawdę widziałeś jakiegoś Przebudzonego?”
Tak, bez wątpienia, ja i my wszyscy

Ringu Tulku Rinpocze
Gangtok, 31 marca 2012 roku
przełożył Adam Kozieł

21 marca 2017 roku Jego Świątobliwość XVII Gjalłang Karmapa oficjalnie rozpoznał nową inkarnację Kjabdzie Tengi Rinpoczego.

Źródło: benchen.org.pl