Jak wyjaśnia Karmapa, jego własne zaangażowanie w ochronę środowiska wyrasta z wczesnego dzieciństwa, które spędził w Tybecie.

Tybet to kraj o wielkim terytorium i niewielkiej populacji, więc Tybetańczycy mogą w pełni cieszyć się otaczającym ich środowiskiem, zaś jego elementy: jeziora, góry, rzeki, lasy itd. uważają za miejsca zamieszkiwane przez bogów i lokalne duchy, obdarzone naturalną energią. W rezultacie całe środowisko darzą oni wielką czcią i szacunkiem.

Wyrosłem w takim właśnie otoczeniu. A nawykowe tendencje stworzone w owym czasie wciąż we mnie żyją. Jednak wielu ludzi mieszkających w miastach nie ma okazji, by doświadczać kontaktu z naturą w tak bezpośredni sposób. Gdy żyjemy z dala od przyrody, coraz trudniej jest nam docenić jej piękno i wartość.

Jego Świątobliwość podjął także temat związku pomiędzy naturą a buddyzmem. XXI wiek to epoka szybkiego przepływu informacji zaś dyskusja na temat ekologii kontynuowana jest na wszystkich poziomach społeczeństwa. Partie polityczne wyrażają troskę o środowisko w oparciu o dostępną wiedzę, aktywiści społeczni dbają o upowszechnianie wiedzy na ten temat, koncerny biorą pod uwagę wyzwania związane z ekologią i wielu innych ludzi oraz różne ugrupowania na świecie podkreślają znaczenie tej kwestii.

Prawdziwym wyzwaniem jest jednak przekształcenie tej wiedzy w konkretne działania, przekształcenie informacji, które trafiają do umysłu, w uczucia, które poruszają serce. W tym względzie wielką rolę do odegrania mają różne tradycje religijne świata. Przyczynianie się do ochrony środowiska i podtrzymywanie go w dobrej kondycji to również szczególne zadanie dla buddyzmu.

Życie Buddhy jest dla nas przykładem bliskiego związku buddyzmu z przyrodą. Matka powiła Siddhartę w zagajniku, wspierając się o drzewo; Przebudzenie osiągnął on pod drzewem Bodhi; pierwszych nauk udzielił w Parku Jeleni w Waranasi; oraz zgodnie z tradycyjnym przekazem odszedł w parinirwanę pomiędzy dwoma damarzykami (drzewo śala). Środowisko naturalne było dla niego wsparciem podczas Przebudzenia, którego sceneria zdaje się nazbyt zwyczajna i mało efektowna.

Dzięki tej zwyczajności (Buddha) mógł połączyć się z całym wszechświatem i wszystkimi istotami. Z jego perspektywy otoczenie, w jakim się znalazł, było doskonałe. Nasze umysły zaś są tak zmącone pożądaniem dóbr materialnych, że nawet myśląc o Dharmie dajemy się ponieść naszym nawykom i oczekujemy czegoś ekscytującego. To zaś prowadzi do duchowego materializmu.

Buddha nauczał, że wszystkie istoty są ze sobą powiązane, wyjaśnił Karmapa. W tradycyjnych tekstach buddyjskich środowisko jest przyrównywane do naczynia zaś istoty do jego zawartości. Ta metafora wspaniale ilustruje współzależny związek pomiędzy istotami a otaczających je światem. Naczynie w tym wypadku nie jest przedmiotem – raczej bytem, który musimy chronić. Zawartość uszkodzonego naczynia również będzie niszczeć, może go również zacząć ubywać.

Ochrona środowiska nie jest prostą sprawą. Pierwszym krokiem jest praca nad naszą motywacją i determinacją. Musimy naprawić naszą więź z przyrodą i zmienić sposób życia, gdyż to jest podłożem problemu. Gdy bliżej przyjrzymy się naszym nawykom, być może dojdziemy do wniosku, że powinniśmy je zmienić – co może się okazać trudne i bolesne.

Posiadamy wiele informacji, ale one same nie wystarczą. Powinniśmy pogłębić swoją motywację tak, by zmieniała nasze nastawienie do środowiska. To bardzo ważne. Dodatkowo musimy przeciwstawiać się kulturze zachłanności oraz naszej własnej zachłanności.

Wszystko sprowadza się do okiełznywania zachłanności. Różnorodne media – telewizja, reklamy itp. – są niejako zaprogramowane, by zwiększać naszą zachłanność. Jeśli chcemy nad nią zapanować, osłabić musimy wziąć odpowiedzialność za to własne życie. Inni za nas tego nie zrobią. Musimy zacząć rozróżniać nasze potrzeby od zachcianek.

To jednak również zależy od motywacji i determinacji.

Trzeba nam wielkiej siły ducha, mocnego postanowienia. Bez tego stracimy zdecydowanie a ono z kolei jest niezbędne do zaprowadzenia zmian. Zwracając uwagę na ryzyko błędu „mówienia zbyt wiele i robienia zbyt mało” Jego Świątobliwość zakończył wykład radą dotyczącą indywidualnego podejścia do zasad ochrony środowiska. Rozpocząć możemy od małych zmian, zasugerował, wprowadzanych na co dzień odpowiednio do własnych możliwości. Z czasem zaś…

…nasze działania zaczną się kumulować niczym krople wody i z pewnością przyczynią się do pozytywnych zmian.

Źródło: 17karmapa.pl