Kiedy pojawia się w tobie pragnienie pomagania innym twoja mądrość wzrasta. I odwrotnie, kiedy utrzymujesz uważną świadomość, twoje pragnienie przynoszenia pożytku innym zwiększa się.

Na początku trenuj swój umysł w siamacie miłości. Poprzez ciągłą praktykę zyskasz osobiste doświadczenie i zobaczysz efekty praktyki. Wykonywanie praktyki i jej powtarzanie jest jedyną metoda, aby być szczęśliwym. Jeśli nie porzucisz pragnienia własnego szczęścia i pochodzących z niego negatywnych emocji, nigdy nie znajdziesz prawdziwego szczęścia. Jeśli nie zaprzestaniesz tworzyć przyczyn cierpienia, nie będziesz miał innego wyboru, jak cierpieć i nie będziesz mógł na to nic poradzić. Karma to nie jest coś co Budda sobie wymyślił. Dzięki swojej wszechwiedzy Budda dostrzegł jak naprawdę sprawy się mają i ze względu na swoje współczucie ukazał nam to. Budda ukazał nam, że z samej natury współczucia i życzliwości wynika szczęście a z natury lgnięcia do „ja” cierpienie. Im silniejsze jest nasze lgnięcie do „ja” tym mniej jesteśmy w stanie troszczyć się o innych. Wszystko, czego Budda nauczał w trzech pojazdach: Pratimokszy, Bodhisattwów i Wadżrajany, są to metody rozwijania bodhiczitty. Metody te muszą zostać zastosowane i w ich praktyce trzeba wytrwać , nie można jednak oczekiwać natychmiastowych rezultatów. Twoja praktyka jest dla dobra wielu przyszłych wcieleń. Budda powiedział: „Jeśli chcesz wiedzieć, dokąd pójdziesz, spójrz na swoje obecne działania.” Tylko wtedy kiedy ufasz prawu karmy, prawu przyczyny i skutku będziesz w stanie praktykować prawdziwą Dharmę i zrozumieć, jak cenna jest wyrozumiała cierpliwość i miłość. Jeśli nie masz tego jako podstawy, wszystkie inne praktyki nie dadzą znaczących rezultatów.

Trzy klejnoty

Kiedy mówimy o Trzech Klejnotach to w rzeczywistości są one zawarte w twoim umyśle. Twój wewnętrzny Budda to twoja pierwotna świadomość, twoja wewnętrzna Dharma to miłość i współczucie. Chociaż Budda nauczał 84 000 różnych nauk Dharmy, ich esencją jest miłość. Jeśli wzbudzisz miłość, pierwotna świadomość pojawi się w naturalny sposób. Jeśli odrzucisz przyczyny cierpienia, wtedy nie będzie podstawy, żeby ono się rozwijało.