Mahamudrę i Dzogczen łączy z wszystkimi innymi buddyjskimi podróżami to, że mają swój początek, środek i koniec, co odpowiada trzem etapom ścieżki: podstawie, ścieżce i urzeczywistnieniu.

Podróż rozpoczyna się od początku zwanego „podstawą”, nie zaś od końca zwanego „urzeczywistnieniem”. Mimo to urzeczywistnienie nie da się oddzielić od podstawy, gdyż obie te części tworzą ścieżkę. Etapy trzeba przejść z powodu karmicznego „śmietnika”, który wleczemy ze sobą i z którym wkraczamy na ścieżkę. Z punktu widzenia oświecenia etapy te nie są niezbędne. Są za to konieczne z punktu widzenia naszych własnych neuroz. To głębia naszych neuroz decyduje o złożoności ścieżki i potrzebie przejścia przez stopniowy proces pracy z lgnięciem do ego i z emocjami.

Z buddyjskiego punktu widzenia neurozy to nasze doświadczanie zwyczajnej, konwencjonalnej rzeczywistości, w którym doznajemy różnych form cierpienia wynikających z mylnego przekonania, że „ja” lub „jaźń” to prawdziwy i trwały byt. Z tej zasadniczej pomyłki wynika nasze chwytanie się wyimaginowanej jaźni, a lgnięcie to – nazywane często „lgnięciem do ego” – jest przyczyną pojawiania się niepokojących emocji i karmicznych działań.

Z perspektywy oświecenia cała podróż jest zbędna: nie ma żadnej ścieżki ani etapów. Mimo to każda osoba praktykująca i podejmująca tę wędrówkę musi przejść kolejne poziomy i przestrzegać szczegółowych instrukcji i metod danej ścieżki, aby osiągnąć urzeczywistnienie. Nie da się wskoczyć prosto na etap spełnienia ze słowami: „Chcę być tylko tutaj”. To nie tak łatwo! Skok taki oznaczałby, że wyruszyliśmy w podróż w pośpiechu, bez starannych przygotowań. Wyobraź sobie, że ruszasz w nieznane, na przykład na Saharę. Jeżeli nie przygotujesz się odpowiednio na taką wyprawę, nie poświęcisz dość czasu, by przemyśleć, dokąd chcesz dotrzeć i jak długo to potrwa, to w pośpiechu zapomnisz spakować coś ważnego, na przykład paracetamol, wodę lub apteczkę.

Może się wydawać, że przygotowania do tej szczególnej podróży wymagają zbyt wiele zachodu i intelektualnego wysiłku albo po prostu są skomplikowane i monotonne. Może nie chcesz myśleć o trudnościach. A ponieważ przygotowanie jest i trudne, i nieprzyjemne, możesz uznać, że nie będziesz wdawać się w szczegóły i wyruszysz w pośpiechu, mówiąc: „Chcę już być na poziomie oświecenia. Nie zamierzam myśleć o przygotowaniach ani o całym tym procesie. Nie zamierzam praktykować tej stopniowej ścieżki. To udręka”.

Jeśli jednak nie przygotujesz się jak należy, nie będziesz wiedział, co zrobić, gdy w trakcie wyprawy dopadnie cię ból głowy. Na bezludnej Saharze nie ma apteki ani sklepu spożywczego, gdzie można kupić wodę. Nie ma strumieni, a zresztą i tak zapomniałeś zapakować manierkę na wodę. Zaczynasz się wtedy zastanawiać, czy warto się wysilać i brnąć do celu, czując ból głowy i pragnienie. Nie jesteś pewien, czy dasz radę. Może postanowisz wrócić do domu po paracetamol.

Takie rozterki przytrafiają się wielu z nas. Rozpocząwszy podróż, przechodzimy przez okres mozołu tylko po to, by odkryć, że brak nam niezbędnych rzeczy. Jesteśmy wtedy w bardzo trudnej sytuacji. Musimy podjąć decyzję: czy zawracamy, robimy odpowiednie przygotowania i zaczynamy podróż od zera, czy też nie przerywamy jej pomimo bólu głowy, odwodnienia lub innych nieprzewidzianych skutków. Gdy wyruszamy w pośpiechu, by jak najszybciej pokonać drogę, to w ostatecznym rozrachunku może się okazać, że dotarcie do kresu podróży trwa dłużej, niż gdybyśmy zawczasu podjęli w spokoju odpowiednie przygotowania.

Ogólnie rzec biorąc, ścieżkę Mahamudry i Dzogczen pokonuje się etap po etapie. Przechodząc te podstawowe etapy, przygotowujemy się w pełni. Przyglądamy się każdemu aspektowi naszej podróży, każdemu potencjalnemu problemowi, który może nas wtrącić w niepożądane stany. Potem poznajemy wszystkie sposoby ochrony przed zagrożeniami i rozwiązywania problemów, z którymi możemy się zetknąć. Uczymy się, czego unikać i jak radzić sobie z sytuacjami, którym będziemy musieli stawić czoło.

Tekst jest fragmentem książki Dzogczena Ponlopa Rinpocze „Nagłe przebudzenie”, udostępnionej w całości do bezpłatnego pobrania, jako e-book na stronie http://dharmaebooks.org