Budda nauczał, że poza naszym własnym umysłem nie ma ani oświecenia, ani mądrości. Z tego wynika, że to, czego uczymy się od nauczycieli, z pism lub podążania wszystkimi etapami duchowej ścieżki, nie jest niczym nowym ani nie pochodzi z zewnątrz.

Krocząc ścieżką, zdobywamy po prostu więcej skutecznych metod, by odsłonić własną mądrość i własne oświecenie. Nauki o ścieżce Mahamudry oraz Dzogczen pokazują, że mądrość i oświecenie znajdujemy w naszych emocjach i w otaczającym świecie. Z buddyjskiego punktu widzenia najgłębszym sposobem odniesienia się do królestwa emocji i całego wszechświata jest po prostu przeżywanie każdej chwili taką, jaka jest, doświadczanie bez pojęć i etykietek każdego pojawiającego się zjawiska. Szukając lepszego sposobu, tracimy czas.

Ścieżka Mahamudry oraz Dzogczen to najszybsza droga do urzeczywistnienia. Te dwie ścieżki zasadniczo się od siebie nie różnią, choć używają innej terminologii i trochę innych metod. Wielu wielkich mistrzów nauczało, że Mahamudra i Dzogczen mają nierozłączną naturę. Ich instrukcje i metody działają niczym niezwykle precyzyjna i potężna maszyna do utylizacji, która może błyskawicznie przetworzyć wszystkie nasze karmiczne przeżycia, pozostałości i odpadki.

Jeżeli przemyśleliśmy naszą motywację i wiemy, co tutaj robimy, jeżeli obraliśmy cel i umiemy włożyć całą energię i ostrość naszego dociekliwego umysłu w duchową podróż, wtedy – i tylko wtedy – jesteśmy przygotowani do wejścia w największą głębię ścieżki Mahamudry i Dzogczen.

Tekst jest fragmentem książki Dzogczena Ponlopa Rinpocze „Nagłe przebudzenie”, udostępnionej w całości do bezpłatnego pobrania, jako e-book na stronie http://dharmaebooks.org