Jak wiemy, cied należy do starej tradycji szi dzie (ཞི་བྱེད།) – jednej z ośmiu linii praktyki buddyzmu tybetańskiego – co można przetłumaczyć jako „uspokajanie cierpienia”.

Praktyki cied, które przeniósł do Tybetu Pa Dampa Sangje, można też podzielić na dwie kategorie: „po cied” i „mo cied”, czyli męskie cied i żeńskie cied. Niektórzy uważają, że Dampa Sangje i Bodhidharma, który przeniósł nauki Buddhy z Indii do Chin i zapoczątkował buddyjską tradycję zen, to jedna i ta sama osoba. Termin „zen” po tybetańsku nazywany jest „sam ten”, czyli medytacyjna koncentracja (medytacyjne wchłonięcie). Trudno nam dzisiaj zweryfikować prawdziwość takiego stwierdzenia, gdyż życia wielkich mahasiddhów nie da się w pełni poznać za pomocą konwencjonalnych metod. Potrafili bowiem zademonstrować śmierć w jednym miejscu, a jednocześnie kontynuować życie w innym. Nie sposób określić wszystkich szczegółów życia takiej osoby. Nie potrafię zatem potwierdzić, że Dampa Sangje i Bodhidharma to ta sama osoba, a chronologia zdarzeń związanych z życiem Bodhidharmy wydaje się temu zaprzeczać (np. jego wizyty w klasztorze Szaolin). W Tybecie znany był też mistrz Zen nazywany Hasiang Mahajana (chińskie słowo „hasiang” można przetłumaczyć jako „khenpo”, „uczony” lub też „mnich”) i wydaje się, że on również nie miał żadnego związku z Dampa Sangje, więc domniemanie powiązań Dampy Sangje z Bodhidharmą lub tradycją zen zdaje się nie mieć podstaw.

Przy tej okazji chciałbym powiedzieć nieco więcej o Dharmie nauczanej przez Hasiang Mahajanę, nazywanej zen lub czan. Generalnie uważa się, że przekaz Dharmy z Indii do Tybetu i Chin odbywał się w zupełnie niezależny sposób. Ale w rzeczywistości, zanim rozpoczęła się wielka fala przepływu Nauk Buddhy z Indii, w Tybecie zaczęła się pojawiać Dharma przenoszona z Chin. Król Songten Gampo, na przykład, sprowadził z Chin wielki posąg Dzioło i ożenił się z chińską księżniczką. To wskazuje na fakt, że w tym czasie (VII wiek) Chiny były postrzegane jako źródło Nauk Buddhy. Zatem za czasów króla Trisong Detsena w Tybecie było wielu nauczycieli utrzymujących chińską tradycję Czan, takich właśnie jak Hasiang Mahajana. W tym samym czasie kwitła również Dharma przenoszona bezpośrednio z Indii, która w pewien sposób zaprzeczała poglądom głoszonym przez chińskich nauczycieli. Doszło wówczas do słynnej debaty w klasztorze Samje pomiędzy indyjskim mistrzem Kamalaszilą, a chińskim mnichem, nazywanym później przez Tybetańczyków Hasiang Mahajaną. Kamalaszila wygrał tę debatę, po czym król Trisong Detsen wydał dekret, który ustanawiał indyjski przekaz Dharmy jako oficjalną tradycję uznawaną w Tybecie. Stare tybetańskie edycje Tengjuru, czyli zbioru komentarzy do sutr, zawierały wiele tekstów z tradycji zen. Opat klasztoru Sangpu, w którym powstała pierwsza buddyjska uczelnia Tybetu, stworzył indeks wszystkich istniejących wówczas tekstów Dharmy, dzięki któremu wiemy dokładnie, jakie traktaty zen dostępne były w Tybecie. Zostały one jednak zniszczone. Dziamjang Khjentse Łangpo stwierdził po latach, że pogląd filozofii zen w pewnym sensie wyraża pogląd mahamudry, że są one do siebie bardzo podobne. Myślę, że te dwie tradycje mają ze sobą wiele wspólnego. Tybetańczycy generalnie uważają, że pogląd filozofii zen nie jest czysty i autentyczny. Jednak fakt, iż Kamalaszila wygrał filozoficzną debatę z mnichem reprezentującym nauki zen, nie dowodzi jej ułomności. Mogło się przecież zdarzyć, że ów mnich nie potrafił dobrze wyjaśnić poglądu swojej tradycji i przegrał debatę z powodu braku odpowiedniego doświadczenia.

Dampa Sangje odwiedził Tybet pięć lub sześć razy i zachowało się wiele przekazów opisujących jego czyny i życie w tym okresie, ale nie musimy teraz zagłębiać się w te szczegóły.

Macik Labryn Drolma żyła w XII wieku. Urodziła się w 1149 roku w południowej części Tybetu w rejonie nazywanym Lab. Od najmłodszych lat zadziwiała wszystkich nadzwyczajną inteligencją. Mając 3 lata, sama z siebie zaczęła recytować mantry Tary, Czenrezika i Demczoka, okazywała wielkie zainteresowanie Dharmą. W wieku 5 lat od swojej matki nauczyła się czytać, co w tamtych czasach było niezwykle rzadkie. Mając 8 lat potrafiła 2 razy w ciągu dnia przeczytać Sutrę Serca, składającą się z 8 tysięcy wersów.

To przypomina mi o moim ojcu, który nauczył czytać mnie i moje rodzeństwo, czym wzbudzał wiele kontrowersji, gdyż większość sąsiadów uważała, że nauczanie dziewczynek jest stratą czasu. Niektórzy nawet twierdzili, że dawanie im wykształcenia jest czymś z gruntu złym, przecież nie powinno się ich odciągać od dojenia jaków i wykonywania prac domowych… Na szczęście mój ojciec nie słuchał tych uwag, dzięki czemu moje siostry potrafią czytać, a ta, która jest tutaj ze mną już będąc dzieckiem potrafiła codziennie przeczytać na głos cały życiorys Padmasambhawy. Czytanie szło jej wtedy świetnie i mam nadzieję, że tak jest do tej pory :). Niemniej z tego właśnie powodu tak interesujące są wzmianki o wykształceniu Macik Labryn, a szczególnie fakt, że uczyła ją matka. Być może pochodziła ona z bardzo zamożnej rodziny, co zazwyczaj dawało dziewczynkom większe szanse na edukację.

Następnie Macik kontynuowała kształcenie z mniszką, która była nauczycielką Dharmy dla całej rodziny. Po pewnym czasie mniszka ta powiedziała rodzicom Macik: „Myślę, że wasza córka nie jest zwyczajnym dzieckiem, lecz autentyczną Dakinią. Jej pradżnia – mądrość, inteligencja i wiedza – rośnie niczym rozprzestrzeniający się w lesie pożar. Dlatego uważam, że powinna nosić imię Szierab Drynma, czyli Lampa (Pochodnia) Mądrości.”

Mając 16 lat Macik udała się do rejonu Dratang, gdzie mogła studiować krótką, pośrednią i długą wersję Sutry Serca z tertonem o imieniu Trapa Njinszie. Potem od Lamy Khjoktona Sonama otrzymała przekaz nauk tradycji szi dzie (uspokajanie cierpienia) i całkowicie poświęciła się ich praktykowaniu.

W wieku 23 lat Macik Labryn związała się z mężczyzną o imieniu Thopa Bhadra, który przybył do Tybetu z Indii i uważany był za emanację Jidama Sangje Thopa (Buddha Khapala). Mieli troje dzieci: dwóch synów i córkę. Po jakimś czasie Thopa Bhadra umarł i Macik musiała sama utrzymywać rodzinę. Zaś mając 34 lata poczuła bardzo wielkie zniechęcenie samsarą i opuściła dom, by medytować w odosobnieniu.

Zmarła w roku 1201, choć istnieją dwie różne daty jej narodzin i śmierci. Zapoczątkowana przez nią tradycja Dharmy nazywana jest tradycją bezpośredniego doświadczenia znaczenia Sutr Mądrości oraz metodą urzeczywistnienia tego znaczenia w strumieniu umysłu. Jej system praktyki nie był wcześniej znany w Indiach i okazał się bardzo odpowiedni dla kobiet. Przyniósł pożytek wielu kobietom praktykującym w Tybecie, a z czasem zaczęły z niego korzystać wszystkie szkoły buddyzmu tybetańskiego. Jest niezwykle dogłębny i święty. Tyle o jego historii.

Źródło: 17karmpa.pl