Jak buddyzm podchodzi do związków homoseksualnych i do osób zmieniających płeć?

Bardzo często się nad tą kwestią zastanawiałem. Sądzę, że ważne jest, aby przyjrzeć się jej, stosując metodę hermeneutyczną, znaną w buddyzmie jako cztery zasady*. Jedna z tych zasad mówi: nie polegaj na słowach, lecz na ich znaczeniu.

Nader często odnoszę wrażenie, że kiedy buddyści przybierają bardzo surowy, doktrynerski ton i mówią: to wolno, tego nie wolno, to opierają się bardziej na słowach, niż na ich znaczeniu. Buddha nauczał jednak, że Dharma zawsze powinna być przekazywana i praktykowana w sposób, który bierze pod uwagę wymogi czasu i miejsca, predyspozycje ludzi i specyfikę środowiska, w jakim żyją. Innymi słowy, powinniśmy uwzględniać szerszy kontekst sytuacji.

Uwzględniając zatem szerszy kontekst sytuacji uważam, że z buddyjskiego punktu widzenia cała sprawa sprowadza się do różnicy pomiędzy prawdziwą, autentyczną miłością, a zwyczajnym seksualnym pożądaniem. Nieistotne przy tym jest to, czy owa prawdziwa, autentyczna miłość łączy osoby odmiennej płci, czy tej samej płci. W każdym wypadku jest ona przecież tak samo prawdziwa i autentyczna.

Myślę, że to właśnie stanowi podstawę buddyjskiego spojrzenia na tę kwestię.

Pytanie zadane przez jednego z członków Wydziału Religioznawstwa (Divinity School) Uniwersytetu Harvarda, z którymi Karmapa spotkał się 26 marca 2015 roku, podczas swojej trzeciej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Przekład: BS

* Nie polegaj na osobowości nauczyciela, lecz na jego naukach. Nie polegaj na słowach, lecz na ich znaczeniu. Nie polegaj na względnym znaczeniu, lecz na znaczeniu ostatecznym. Nie polegaj na swym zwyczajnym, osądzającym umyśle, lecz na umyśle mądrości.

Źródło: 17karmapa.pl