„Kto posłyszy moje imię – czytamy w Sutrze Amitabhy – i modli się albo prosi o odrodzenie w czystej krainie Dełacien (skr.: Sukhawati), a nie dopuścił się pięciu ohydnych czynów ani nie porzucił Dharmy, to jeśli się tam nie znajdzie, ja nie osiągnę Przebudzenia”.

Innymi słowy, Amitabha obiecuje, że umożliwi odrodzenie w Dełacienie tym, którzy tego naprawdę chcą i praktykują czynienie dobra. Najpierw jednak musicie skupić się na tym pragnieniu, a następnie gromadzić pozytywne działania, dedykując je odrodzeniu się w Dełacienie. W Sutrze Amitabhy Buddha powiada do Śariputry: „jeśli ktoś koncentruje się na Dełacienie od dnia jednego do siedmiu, po śmierci z pewnością tam się odrodzi. Trzeba zatem o to się modlić”.

Według sutry zatytułowanej Czimi nada („Bębny nieśmiertelności”) odrodzenie w Sukhawati, Dełacienie, zapewnia także powtarzanie imienia Amitajusa. Wymaga to spełnienia dwóch warunków: należy recytować je (albo imię Amitabhy) z oddaniem i czystym, natchnionym umysłem, oraz należy dokonać wielu dedykowanych temu dobrych uczynków.

Niezmiernie ważne jest też stworzenie konkretnych przyczyn czy też warunków, które powstają, gdy staramy się rozwijać przymioty Bodhisattwów z Dełacienu. W Bodhisattwach, na przykład, nie ma nienawiści ani złości, trzymają na wodzy wszystkie zmysły, są bardzo pilni, bez zmęczenia wciąż chłoną wiedzę, nawet jeśli posiedli już jej ocean. Aspirowanie przez nas do ich poziomu złoży się na pełną przyczynę odrodzenia w Dełacienie.

Jakie formy życia mogą stworzyć warunki takiego odrodzenia? Wszystkie – bogowie, ludzie i nieludzie – o ile tylko mają zdolność przeobrażenia czy też przekierowania umysłu na dobro i prawość. Nie wystarczy przy tym jednorazowe spełnienie opisanych w sutrach warunków – trzeba je spełniać nieustannie i wytrwale praktykować, aż nabierze się głębokiego oddania i zaufania do nauk Buddhy Śakjamuniego.

Podsumowując, zwyczajne pozytywne uczynki zaowocują dobrymi narodzinami w samsarze, natomiast do wypełnienia warunków odrodzenia w Dełacienie potrzebne są czyny szczególne, którym musi towarzyszyć jasne zrozumienie oraz zaufanie tak do krainy Amitabhy, jak i do nauk Buddhy Śakjamuniego. Niezwykle ważne jest także skupienie. Nie wystarczy samo powtarzanie imienia Buddhy czy mantr, trzeba czynić to bez rozproszenia. Ów brak rozproszenia winien charakteryzować także nasze dobre uczynki, jeśli mają one prowadzić do odrodzenia w Dełacienie.

Jak stworzyć innym warunki odrodzenia w Dełacienie?

Nie powinniśmy praktykować Dharmy dla własnej jedynie korzyści czy zaszczytów, ale poświęcić jej się całym sercem, tak aby w Dełacienie odrodzić się mogły wszystkie istoty. Należy czytać innym Sutrę Amitabhy oraz „Bębnów nieśmiertelności”, zapraszać ich do dołączenia do nas, gdy recytujemy imiona i mantry Buddhów. W celu stworzenia niezbędnych warunków nauczamy innych i namawiamy ich, by dochowywali ślubowań i czynili dobro. Pomagamy usłyszeć imię Amitabhy i jego sutrę, ujrzeć jego wizerunek czy też dotknąć piasku lub innych substancji pobłogosławionych recytacją mantr i sutr. Możemy zawieszać flagi modlitewne, aby istoty owiewał wiatr, który otarł się o mantry i wyobrażenia Amitabhy. Z kolei ptaki, świnie czy inne zwierzęta nie potrafią recytować imion Buddhów, więc szepczemy im je do ucha, żeby mogły trafić do Dełacienu. Jest więc bardzo wiele rzeczy, jakie możemy robić, aby stworzyć innym warunki i przyczyny odrodzenia w Dełacienie.
Krótko mówiąc, większość z nas chciałaby odrodzić się w Dełacienie. W Tybecie, a także w Korei, Wietnamie i Japonii stanowi to wręcz prastarą tradycję i mamy wielu biegłych w niej mistrzów. Niektórzy wydają mi się jednak dość dziwni, utrzymując, że powinniśmy wykonywać wyłącznie praktykę prowadzącą do odrodzenia w Dełacienie. Uważam to za błąd. Dełacien może inspirować wielu, ale nie wszystkich, nie możecie więc im mówić, że mają wykonywać tylko praktykę Amitabhy i nic ponad to. Sam Buddha Śakjamuni nigdy czegoś takiego nie powiedział.

Jak już wspomniałem, jeśli rzeczywiście chcecie stworzyć pełne przyczyny i warunki odrodzenia w Dełacienie, musicie praktykować całą Dharmę: studiować, rozmyślać, medytować, rozwijać bodhiczittę, prowadzić życie Bodhisattwy i rozwijać trzy rodzaje praktyki [dyscypliny, medytacji i mądrości]. Ludzie jednak nie lubią się przemęczać, stąd więc pogląd, że do szczęścia trzeba tylko praktyki Amitabhy. Nie jest to właściwe. Jeśli nasze ambicje sprowadzają się do czegoś tak małego i prostego, grozi nam popadnięcie w sekciarskie myślenie typu: „tylko ja mam rację”. Musimy być zatem bardzo rozważni, żeby nie obudzić się w sekcie.

Z perspektywy Dharmy Buddhy każda praktyka może być przyczyną odrodzenia w Dełacienie. I nie ma takiej, która by się do tego nie przyczyniała. Czynnikiem decydującym jest jedynie szczególne pragnienie i modlitwa o znalezienie się tam.

29. Mynlam Kagju, Bodhgaja, 3 marca 2012.

AK

Źródło: 17karmapa.pl