Nic nie jest przypadkowe. Posiadamy wspólną karmę z tymi, których lubimy lub nie lubimy, z tymi, z którymi mamy wypadki, lub czyimi dziećmi albo rodzicami jesteśmy. Ta karma, dobra lub zła, jest przyczyną tego, że mamy dobrą żonę, hałaśliwego sąsiada, czy kochających rodziców. Jest ona owocem naszych wcześniejszych słów, myśli i czynów, które obecnie dojrzewają.

Nasze reakcje na te wydarzenia będą z kolei w tym, lub innym życiu, kiedy odpowiednie warunki się zgromadzą, przyczyną doświadczenia czegoś przyjemnego lub nieprzyjemnego. Zazwyczaj działania karmy są dla nas trochę niejasne, gdyż jednocześnie zbieramy dobre i złe skutki. Nasze działania są kierowane niewiedzą i dlatego przeważnie pomieszane. Stąd może trudno zobaczyć jak te prawa działają.

Większość z nas posiada jednak ich mgliste zrozumienie. Wiemy o tym, że agresywni i gniewni ludzie mają często wypadki, że chciwi i skąpi cierpią, i stają się niewolnikami swoich posiadłości. Znamy także uczucie wyrzutów sumienia z wielu przypadków w codziennym życiu. Dopóki nie będziemy w stanie widzieć bezpośrednio jak karma pracuje, musimy postarać się zrozumieć, że skoro pracuje obecnie, to musiała pracować w przeszłości, i że będzie także pracować w przyszłości. Jeśli działamy rozumiejąc to, zaoszczędzimy sobie i innym nieskończonych cierpień.

Wszystko posiada karmiczną przyczynę: to co znamy lub czego nie znamy, gdzieśmy się urodzili, jak wyglądamy, czy jesteśmy szczęśliwi lub smutni, każda choroba, nawet wszelkie odcienie kolorów na ogonie koguta. Nasze obecne ciało jest produktem wcześniejszej karmy i właśnie teraz stwarzamy jej przyszłe skutki. Przyszłość zależy od teraz i jedynym sposobem zatrzymania cierpienia jest powstrzymanie się od popełniania dziesięciu splamionych działań, a zamiast tego praktykowanie dziesięciu zdrowych działań.

Tak mało wiemy o przyczynach wszystkiego, że musimy być dobrzy dla wszystkich istot. Wyzwalające Nauki podają nam całkiem proste wskazówki, których skłonności w naszych umysłach musimy się wystrzegać. Skłonności te są rezultatem egzystencji, w których znajdowaliśmy się przed tym życiem i są często mocnymi przyzwyczajeniami, które prowadzą nas do cierpienia, jeśli nie jesteśmy wystarczająco ostrożni.

Jeśli często chorujemy, musimy pilnować się, by nie zabijać nawet insektów.
Jeśli nie mamy nigdy czegoś dosyć, musimy unikać brania tego czego nam nie dano.
Jeśli mamy problemy z współmałżonkiem, musimy wystrzegać się niewłaściwych zachowań seksualnych.

Jeżeli nikt nam nie wierzy, musimy czynić wszystko, żeby unikać kłamania.
Gdy nikt nas nie słucha, musimy wystrzegać się skłonności do bezmyślnego gadulstwa.
Gdy jesteśmy bardzo samotni, musimy pilnować się by nie mówić źle o innych.

Gdy nigdy nie jesteśmy zadowoleni z tego, co otrzymujemy, musimy usunąć zazdrość z naszego umysłu. Gdy jesteśmy pogardliwie traktowani, to nie wolno nam reagować uczuciem złej woli, a gdy jesteśmy głupi, to musimy starać się ze wszystkich sił unikać złych poglądów.

Jeśli chcemy osiągnąć naturę prawdy musimy zrozumieć, że dobro prowadzi do dobra, a zło do zła.

Tych całkiem prostych sprawdzianów umysłu możemy wszyscy używać i być ich świadomi. Możemy nawet znaleźć siłę do aktywnego czynienia dobra. Kiedy zrozumiemy karmę, to będziemy czynili tylko dobrze. Zobaczymy Buddę jako bardzo zdolnego lekarza, zrozumiemy święte nauki jako lekarstwa a sześć trucizn umysłu jako choroby. Zrozumiemy, że nie potrzeba nam trucizn, że nie czynią nas one szczęśliwymi, ale że są przyczyną wszelkiego cierpienia. Ciągle od nowa stwarzają one złą karmę i utrzymują nas w kole cierpienia. Musimy zatem traktować je jak źle zachowujące się dzieci, które trzeba nauczyć właściwego zachowania. Musimy je tak kontrolować, by nie stać się ich niewolnikami.

Jest to trudne, ale nie ma powodu do rozpaczy. Jeśli wyda się nam, że znajdujemy coraz więcej zła w sobie samym, pierwszym krokiem jest czynić dobrze. Próba ta będzie podobna do małego płomienia, a błogosławieństwo Buddy do wiatru, który roznieci go w wielki ogień.

Błogosławieństwo umożliwi nam widzieć trochę więcej dobra, co znowu oczyści nasz umysł tak, że będziemy w stanie widzieć jeszcze więcej. W ten sposób otrzymujemy nowe błogosławieństwo i tak to już pójdzie dalej. W końcu staniemy się tak oświeceni, że nie upadniemy więcej, a przez to będziemy zdolni pomagać innym istotom. Będziemy mogli uczyć innych tego, co robić, żeby uniknąć cierpienia i pomagać im usunąć niewiedzę, przyczynę cierpienia.

Źródło: Powyższe nauki są fragmentem dłuższego tekstu Kalu Rinpoche „Cztery Podstawowe Medytacje”

Dziesięć pozytywnych działań:

  • chronić życie innych istot
  • być hojnym na wszystkich poziomach
  • posiadać właściwą aktywność seksualną
  • mówić prawdę
  • mówić tylko wtedy, gdy zachodzi tego konieczność
  • rozprzestrzeniać zgodę
  • mówić uprzejmie
  • być zadowolonym z własnego losu
  • posiadać współczucie dla wszystkich istot
  • posiadać wiarę w praktykę Nauk