Po pierwsze cierpienie jest cenne, ponieważ doświadczając smutku, pozbywamy się dumy. Nie ważne jak bardzo byliśmy aroganccy, czy też protekcjonalni, wielkie cierpienie sprawia, że stajemy się pokorniejsi. Ból spowodowany ciężką chorobą lub utratą ukochanej osoby może być przekształcający, uwrażliwiający i sprawiający, że stajemy się mniej skoncentrowani na sobie.

Drugą korzyścią wynikającą z doświadczenia bólu jest empatia: współczucie dla wszystkich zagubionych w samsarze. Nasze osobiste cierpienie powoduje, że jesteśmy bardziej współczujący dla tych, którzy znajdują się w podobnej sytuacji. Pewna młoda kobieta powiedziała mi, że kiedy zmarło jej dziecko poczuła silną więź ze wszystkimi rodzicami, którzy utracili swoje dzieci. Jak to sama ujęła, było to niespodziewane błogosławieństwo wypływające z żalu.

Trzecia wartość cierpienia polega na unikaniu wszelkiego zła i podążaniu za dobrem. Gdy praktykujemy zgodnie z instrukcjami Szantidewy zawartymi w jego „Przewodniku na ścieżce bodhisattwy”, wiemy więcej o przyczynie i skutku. Bazując na tym zrozumieniu, będziemy mniej skłonni do krzywdzenia innych oraz będziemy bardziej pragnąć rozwijać zalety i przynosić pożytek innym.

Tłumaczenie: Eliza Vaidyan.

Źródło: buddyzm.edu.pl