Nienawiść lub złość, które odczuwamy wobec innej osoby, nie są związane nieodłącznie ani z nią jako pewną całością, ani z jakąś jej cechą. Uczucia te istnieją jedynie w naszym umyśle.

Kiedy widzimy kogoś, kogo uważamy za wroga, wszystkie nasze myśli skupiają się na wspomnieniu, że osoba ta wyrządziła nam krzywdę w przeszłości, na jej teraźniejszych atakach wobec nas oraz na tych, które być może nastąpią w przyszłości. Nawet dźwięk imienia tej osoby może nas zdenerwować. Im bardziej popuszczamy cugli tym myślom, tym bardziej ogarnia nas furia, a wraz z nią nieodparta chęć chwycenia za kamień lub kij, której może nawet towarzyszy myśl „Naprawdę chciałbym go zabić!”. Oto jak zwykły powiew złości może doprowadzić do wybuchu nienawiści.

Gniew może wydawać się potężną siłą, ale skąd tak łatwo czerpie on moc dominowania nad człowiekiem? Czy jest to jakaś zewnętrzna siła? Czy ma nogi i ręce, broń i zbroję? Czy może jest siłą wewnętrzną, ulokowaną gdzieś w samym człowieku? Jeśli tak, to czy możecie ją zlokalizować w mózgu, sercu, kościach czy gdziekolwiek indziej? Choć niemożliwe jest umiejscowienie gniewu, wydaje się on bardzo namacalny; to potężne lgnięcie, które zamraża umysł, utwardza go, przyczyniając się do cierpienia nie tylko nas samych, ale i innych istot.

Tak jak chmury, zbyt niematerialne, by utrzymać najlżejszy ciężar lub tkać z nich ubrania, mogą jednak przesłonić niebo i słońce, podobnie myśli mogą zaciemnić nieskazitelne promieniowanie oświeconej przytomności. Rozpoznajcie pustość umysłu, jego przejrzystą naturę, a wówczas powróci on ku swemu naturalnemu stanowi wolności. Rozpoznajcie pustość nienawiści, a straci ona swą niszczycielską moc.

Powyższy cytat Dilgo Kjence Rinpocze pochodzi z książki „Na drodze do oświecenia” wydanej przez wydawnictwo Rogaty Budda.