W czasie naszej osobistej podróży musimy zmagać się z […] przeciwnościami, a tym samym rozwijać dojrzałe i pełne urzeczywistnienie bodhisattwy. Maitreja podał cztery antidota na cztery przeciwności, bezpośrednio tworzące doskonały umysł bodhiczitty.

Pierwszym antidotum jest silna aspiracja i wiara w Dharmę mahajany. Drugie to rozwijanie mądrości o pustce. Trzecie to rozwój samadhi, czyli medytacji. Czwartym antidotum natomiast jest rozbudzanie współczucia. Wszystkie antidota są potrzebne, by narodziło się przebudzone serce bodhisattwy. Chcąc zilustrować narodziny szlachetnego serca, Maitreja mówi o narodzinach czakrawartina, czyli króla.

Maitreja porównuje pierwsze antidotum – czyli „silną wiarę” i „aspirowanie” do nauk, ścieżki i oświecenia mahajany – do ojcowskiego nasienia. Nasienie ojca przeciwdziała skłonności do odrzucania prawdziwej Dharmy, która przecina nasze przywiązanie. Wiara wiąże się z ufnością w nasz własny potencjał – w naszą naturę buddy oraz właściwości pradżni i współczucia. Kiedy ich brakuje, nasienie nie może wykiełkować. Choć ma moc i niezbędną siłę, samo z siebie nie zaowocuje oświeconym stanem.

Oprócz ojca potrzebna jest też matka. Według Maitrei matka reprezentuje „rozwój braku ego” lub „rozwój mądrości nieistnienia jaźni”, czyli drugie antidotum. Żadne dziecko nie może przyjść na świat bez matki. W naukach buddyjskich pojęcie pustki lub nieistnienia jaźni jest zwane „matką wszystkich buddów”. Matką wszystkich buddów jest pradżniaparamita, Wielka Matka, wielka mądrość pustki. Mądrość ta przeciwstawia się wierze w prawdziwe istnienie jaźni i przecina przywiązanie do niego. Bez matki nie ma buddów, a tym samym oświecenia.

Gdy posiedliśmy tę mądrość, stosujemy trzecie antidotum medytacji, czyli samadhi. Maitreja porównał samadhi do łona, w którym nasienie może się odpowiednio zagnieździć i właściwie wzrastać. Nasienie wiary i aspiracji otoczone jest wielką mądrością i wymaga doskonałego łona samadhi, w którym może spocząć i się rozwinąć. Błogie, niedualistyczne doświadczenie samadhi jest lekiem na trzecią przeszkodę: chęć ucieczki ścieżką indywidualnego wyzwolenia z przerażającego cierpienia wypełniającego ten świat. Pragnienie to wiedzie na manowce, ponieważ nie opiera się na poglądzie absolutnym. W rezultacie doświadczamy tylko dodatkowego cierpienia. Samadhi rozwiewa to pragnienie oraz cierpienie nim spowodowane, odsłaniając prawdziwą błogość i szczęście niedwoistego stanu.

Czwartym antidotum jest „rozwój współczucia”, które można porównać do piastunki. Zarodek rozwinął się w łonie i wreszcie narodziło się dziecko – książę, którym opiekuje się teraz piastunka. Nasz niemowlęcy stan urzeczywistnienia nie przetrwa i nie osiągnie pełnej dojrzałości, jeżeli nie otoczy go opieką i nie podtrzyma przy życiu piastunka o nazwie „współczucie” – ogromna troska kochającego serca. Rozwój współczucia przeciwstawia się zarówno samolubnemu podejściu do ścieżki oświecenia, jak i dumie, która nie pozwala nam dbać o innych.

Praca nad tymi czterema antidotami umożliwia wkroczenie na ścieżkę mahajany z poziomu podstawy. Ten stopniowy proces rozwoju wiedzie od nasienia do narodzin dziecka; od opieki nad niemowlęciem do właściwego stanu dojrzałości i pełnego urzeczywistnienia bodhisattwy. Obraz ten opisuje ścieżkę ewolucji, na której zaczynamy rozwijać niezbędną klarowność. Musimy bowiem widzieć jasno pogląd Mahamudry podstawy: lgnięcie do ego i zmącenie, z którymi pracujemy, postrzegamy jako nieoddzielne od podstawy, tkwiące w naturze mądrości.

Powyższe nauki pochodzą z książki Dzogczena Ponlopa Rinpocze „Nagłe przebudzenie”, udostępnionej w całości do bezpłatnego pobrania, jako e-book na stronie http://dharmaebooks.org