Pokłon lamie!

„U nas w dzogpacienpo wracamy, bez rojenia, do tego, co nazywamy esencją (albo i twarzą) umysłu. Innymi słowy, do jego pierwotnego stanu, pozostawionej samej sobie przyrodzonej natury.

»Gdy nic go nie rozprasza, pozwól umysłowi patrzeć w siebie«. Jak powiedziano, proste zwrócenie się do wewnątrz odsłania naturalnie obecną zdolność wiedzenia, naszą zwykłą świadomość, i budzi jej blask.

Jeśli potem zawsze i wszędzie, jedząc, śpiąc, idąc czy siedząc, jesteśmy w stanie to utrzymać, uważni i zapamiętali jak dorosły pilnujący bawiącego się dziecka, rozpoznawszy dharmakaję, źródło wyzwolenia, wprowadzimy jej wyraz, myśli, na ścieżkę, co wyzwoli je bez śladu w chwili powstania.

Tak radził na jednym oddechu wielki Khenpo Ngałang Palzang”.

Źródło: khordong.pl