Uczeń Czojanga Rangdrola – pustelnika i słynącego z surowości mistrza dzogcienu poprosił raz o „najwyższe z pouczeń”. Oto co usłyszał:

„Wizualizuj ponad swoją głową Mistrza, który jest uosobieniem nieprześcignionej dobroci, módl się doń nieustannie, przyjmuj cztery abhiszeki i rozpuszczaj umysł w jego mądrości. Postrzegaj wszystkie kształty jako ciało, wszystkie dźwięki jako mowę, a wszystkie myśli jako mądrość Guru, traktując każde ożywione i nieożywione zjawisko jako przejawienie Mistrza. Jedząc, wizualizuj go w gardle i składaj w ofierze pożywienie jako amritę, co oczyści splamienia i przemieni zwyczajny posiłek w ofiarowanie tsogu. Zasypiając, wizualizuj pośrodku serca Guru, którego blask przenika wszystkie światy, a potem stop z nim, rozpuściwszy się w światło. Kiedy przyjdzie umierać, nie bój się i nie wpadaj w popłoch. Uspokój się, pomyśl, że twój umysł łączy się nierozdzielnie z mądrością Guru i pozostań w tym stanie. To esencja przeniesienia świadomości w chwili śmierci. Nawet gdybyś miał uczyć się ode mnie sto lat, nie mógłbym ci udzielić lepszych wskazówek. Mam nadzieję, że dobrze je zapamiętasz”.

To naprawdę bezcenna rada, przy której bledną klejnoty spełniające życzenia. Jeśli te słowa – ucieleśnienie najwyższej mądrości – niczego w was nie poruszają, możecie mieć serce z kamienia.

Przekład na język polski: Adam Kozieł

Źródło: khordong.pl