Trzy kaje to natura umysłu. Natura ta jest obecna w umysłach wszystkich żyjących istot, lecz jej nie dostrzegamy. Chociaż jest stale obecna, nie potrafimy jej zobaczyć, ponieważ przesłania ją nasza ignorancja. Czujące istoty toną w oceanie nieświadomej konceptualizacji, doświadczając kolejnych fal pojęć, myśli i lgnięcia do ego. Oto samsara.

Ów rzeczywisty, niezrodzony i nieistniejący stan samsary to dharmakaja. Ta podstawowa przestrzeń lub stan wolności nazywany jest buddą dharmakai. Nieustanne przejawianie się relatywnego świata samsary wyrasta w sposób naturalny z tej właśnie podstawy. Przejawianiu się towarzyszy przejrzysty, klarowny aspekt – nie pojawia się z przerwami, lecz jest nieustanną grą klarowności i przejrzystości, nazywaną sambhogakają lub „stanem buddy sambhogakai”.

Kiedy medytując zamykamy oczy i wpatrujemy się w swój umysł, widzimy, że nie jest on całkowicie pozbawiony treści. Nie jest jedną wielką czarną dziurą. Patrząc weń, dostrzegamy, że wypełnia go energia – że on w istocie jest polem energii. Przypomina to doświadczenia współczesnych fizyków badających obiekty pod bardzo silnym mikroskopem. Chociaż nie znajdują żadnych trwale istniejących atomów, to jednak to, co obserwują, jest pełne energii. Na poziomie tym panuje zupełna i wszechprzenikająca świetlistość. To poczucie podstawowej barwności świetlistości zwane jest „naturą sambhogakai umysłu” – „ciałem wielkiej przyjemności”.

Pole świetlistości, które dostrzegamy, patrząc w nasz umysł, staje się coraz jaśniejsze i coraz bardziej substancjalne, namacalne. Kiedy widzimy ciągłość światła przejawiającego się w każdym aspekcie rzeczywistości – nie tylko w aspekcie umysłu, ale także w przedmiotach doświadczanych przez nas w życiu codziennym – natura tej klarowności staje się tak barwna i intensywna, że aż ją ugruntowujemy. Podobnie dzieje się, gdy boli nas jakaś część ciała. Ból staje się tak intensywny, że mamy wrażenie, jakby w naszym ciele tkwił kawałek kamienia. Czujemy, że mamy w sobie jakąś zawadzającą nam litą substancję. To odczucie wydaje się realne i namacalne, jakby to było ciało stałe. Nieustanna manifestacja tej niezrodzonej klarowności przenikającej wszystkie poziomy rzeczywistości nazywa się nirmanakają lub „buddą nirmanakai” – „naturą ciała emanacji umysłu”.

Gdy mówimy, że świetlistość ta przejawia się nieustannie, oznacza to, że nirmanakaja pojawia się nieprzerwanie w różnych momentach i w różnych formach. Natura światłości manifestuje, pojawia się lub wyświetla się bez przerwy w różnorodnych formach. Ciągłość tę można przedstawić lub zobrazować jako nieprzerwany łańcuch, ale tego, co tu opisujemy, nie da się wyrazić słowami.

Na ścieżce Mahamudry mówi się, że trzy kaje są zawsze obecne w stanie samsary. Trzy kaje nie są więc niczym nowo wytworzonym. Nie są „wytworem” ścieżki. Są tu i teraz od zarania podstawy samsary, od początku, od chwili pojawienia się naszego zmąconego istnienia. Stan buddy już tu jest.

Powyższe nauki pochodzą z książki Dzogczena Ponlopa Rinpocze „Nagłe przebudzenie”, udostępnionej w całości do bezpłatnego pobrania, jako e-book na stronie http://dharmaebooks.org