Trzeba mieć na uwadze przemijanie – pamiętać, że nie zabawimy tu długo. Bez świadomości śmierci nie wykorzystasz wyjątkowego ludzkiego życia, które przypadło Ci w udziale.

Świadomość nieuchronnej śmierci sprawia, że podchodzisz do życia z większą energią, a jeśli zaakceptujesz fakt, iż śmierć jest jednym z jego elementów, to gdy wreszcie nadejdzie, dużo łatwiej ją przyjmiesz. Niedobrze, gdy ludzie w głębi serca wiedzą, że śmierć kiedyś nadejdzie, ale specjalnie nie chcą o tym myśleć. To samo tyczy się sytuacji, gdy człowiek nie potrafi zaakceptować wieku starczego i uważa ten okres za coś niepożądanego, a co za tym idzie za sprawę, nad którą nie warto się zastanawiać. W efekcie nie jest na nią przygotowany psychicznie – gdy, co nieuniknione, nadchodzi, ciężko mu ją znieść.

Z bezcelowym przywiązaniem najlepiej walczyć za pomocą świadomości, że w naturze życia leży to, iż wszystko, co przychodzi, w końcu odchodzi – rodzice, dzieci, bracia, siostry, przyjaciele. Bez względu na to, jak bardzo ludzie się kochają, w końcu będą musieli się pożegnać.

Rezygnacja z przywiązania nie oznacza, że powinieneś zaprzeczać istnieniu swoich podstawowych potrzeb, takich jak potrzeba zaspokojenia głodu, bezpieczeństwa czy potrzeba snu. Powinieneś natomiast odgrodzić się od powierzchownych bodźców, które wywołują reakcje typu: „Cudownie!”, „Musze to mieć!, „Ach, gdyby to tylko należało do mnie!” Ulegając w życiu tego rodzaju odczuciom, sprawiasz, że pieniądze i zbytki pociągają Cię bardziej niż rozwój duchowy; odczuwasz więcej szkodliwych emocji, co prowadzi do kłopotów, wywołując niepokój zarówno w Tobie, jak i wśród otaczających Cię ludzi; starasz się w jakiś sposób dać upust swoim emocjom, co jest źródłem większych problemów. Wymęczony przywiązaniem, nie potrafisz znaleźć ukojenia.

Źródło: Buddyzm tybetański w Polsce za Dalajlama „O współczuciu