Jeżeli widzisz wyraźnie wszystkie zjawiska, a przy tym wiesz, że ich natura jest pusta, to zawsze będziesz szczęśliwy.

Jeżeli znasz zalety np. twojego domu, ale nie wiesz, że jest pozbawiony własnej wrodzonej natury, to kiedy dom spłonie, będziesz bardzo nieszczęśliwy. Jeżeli twój ukochany partner umrze, pojawi się cierpienie, ale jeśli znasz pustą naturę wszystkich zjawisk, nie przestaniesz być szczęśliwy. Zjawiska i pustka są naturalnie połączone i w ich jedności jest wiele radości.

Nieskończona przestrzeń, która oferuje obejmującą wszystko gościnę, dharmadhatu, jest jak kula, niepodzielna i pozbawiona końca. Nie została przez nikogo stworzona – ani przez buddów, ani przez nas. Nie ma początku ani końca i nie ma w niej rozróżniania. Nic nie jest od niej oddzielone, jest ona głębią i rozległością mądrości. Jest wolna od dawania i brania, pozwalania i zabraniania, wszystko w niej powstaje wolne od lgnięcia. Od samego początku jest wielka, czysta i pełna. Nasz własny umysł, nasza świadomość, jest nierozdzielna od tej wielkiej, podobnej niebu pustej rozległości. Nie jesteśmy rzeczą, którą można uchwycić i nie ma potrzeby by [cokolwiek] chwytać.

Nasza świadomość jest czysta od samego początku, nierozdzielna od dharmadhatu, wolna od środka i brzegów. Swobodna, bez początku i końca, jest głębią pierwotnej mądrości, wolną od akceptowania i odrzucania, jest wolną od lgnięcia, wspaniałą, powstającą samoistnie naturą. Pierwotnie kompletna i czysta, jest sferą naturalnej czystości. Ofiarowujemy to nieustannie w stanie bezwysiłkowo pojawiającej się świetlistości.

Tłumaczenie: Grażyna Litwińczuk

Źródło: powyższy fragment pochodzi z książki „Antologia wykładów Czime Rigdzina Rinpocze”, wydanej nakładem Simply Being (www.simplybeing.co.uk)

C.R. Lama, znany także jako Czime Rigdzin Rinpocze i jako Zilnon Lingpa (1922–2002), był ważnym lamą linii Khordong i Dziangter szkoły ningmapa buddyzmu tybetańskiego. Uczony i jogin, połączył te dwa nurty w swojej pracy jako wykładowca na Wydziale Studiów Indo-Tybetańskich Uniwersytetu w Zachodnim Bengalu w Indiach. Był ojcem rodziny, aktywnie angażującym się w otaczający go świat. Różnorodne doświadczenia, zgromadzone w ciągu długiego życia, połączone z głębią jego praktyki medytacyjnej pozwalały mu nawiązywać kontakt z ludźmi na różnych ścieżkach ich życia i bezpośrednio pokazać im moc i znaczenie Dharmy Buddy.