Jak otrzymać faktyczne instrukcje wskazujące, skoro jesteśmy już gotowi do wkroczenia na ten etap praktyki? Według Gampopy nie trzeba koniecznie przechodzić przez ceremonie przekazu mocy wadżrajany. W tradycji Mahamudry sutry guru może je przekazać „od ręki”. Ten sposób wskazywania może być wyrażony za pomocą słów lub w medytacji z przewodnikiem. Uczeń słucha słów guru i rozbudza w sobie głębokie oddanie; potem, osiągnąwszy najwyższy stopień oddania, dostaje instrukcje wskazujące. Gampopa podkreślał znaczenie tej metody instruowania w Mahamudrze sutry.

Wielu mistrzów linii Kagju używało tej metody przekazywania instrukcji wskazujących, ale niektórzy mistrzowie wadżrajany podważali wartość tych instrukcji bez przekazu mocy. Na przykład Sakja Pandita, wielki uczony linii Sakja, powiedział, że akt wskazywania jest możliwy tylko w obrębię przekazu mocy wadżrajany. Chociaż podawano tę metodę w wątpliwość, wielu mistrzów dzięki niej osiągnęło oświecenie.

Każdy z tych dwóch punktów widzenia ma swoje uzasadnienie. Celem pierwszego jest zapewnienie ciągłości tradycji tantrycznej lub wadżrajany. Tradycja ta trwa właśnie dzięki obstawaniu przy niezbędności przekazu mocy. Celem drugiego podejścia jest przeniesienie esencji nauk linii przekazu opartych na Sutrze samadhiraja i Sutrze króla samadhi.

Sutra samadhiraja jest nauką ze zbioru sutr pradżniaparamity, które były propagowane przez wielkich mistrzów (Maitripę i innych joginów indyjskich) i które krzewił Gamopopa, udzielając przekazu w Tybecie. Gdy Gampopa rozpoczął cykl przekazu tej instrukcji, był już nie tylko mistrzem, który urzeczywistnił naturę Mahamudry, ale również miał bardzo żywe wspomnienie Buddy Siakjamuniego, który pierwotnie udzielił tych nauk. W tym czasie zebrało się pięciuset bodhisattwów słuchających Buddy. Na końcu sutry Budda zapytał: „Czy jest wśród was bodhisattwa, który zgłosi się na ochotnika, by nieść tę naukę i by kontynuować tę linię przekazu w Mrocznej Erze, w najbardziej skażonych czasach kalijugi?”. Tylko jeden bodhisattwa podniósł rękę i powiedział: „Ja to zrobię”.

Nazywał się Dao Zhonu, czyli Młodzieńcze Światło Księżyca. Dao Zhonu odrodził się w Tybecie jako Gampopa i w czasie, gdy nauczał Mahamudry sutry, wyraźnie przypomniał sobie o tym wydarzeniu. Dlatego Gampopa powiedział, że przekazując esencję Sutry Samadhiraja poprzez Mahamudrę sutry, dotrzymał obietnicy z wcześniejszego życia.

Na drugim etapie ścieżki, będącym rzeczywistym pojawieniem się medytacji Mahamudry, główna część składa się z trzech instrukcji znanych jako „wskazujące instrukcje współwyłaniającego się umysłu”:

  • akt wskazywania współwyłaniającego się umysłu jako dharmakai
  • akt wskazywania współwyłaniających się myśli jako przejawu dharmakai
  • akt wskazywania współwyłaniającego się zjawiska jako światła dharmakai.

Są to trzy zasadnicze instrukcje przekazywane na tej ścieżce. Pierwsza instrukcja, wskazywanie umysłu jako dharmakai, ma dwa aspekty: jeden odnosi się do instrukcji praktyki siamathy, a drugi się do instrukcji praktyki wipasiany. Druga i trzecia instrukcja wskazująca wiążą się w całości z wipasianą. Rozdział poniższy poświęcony jest aspektowi siamathy pierwszej wskazującej instrukcji, natomiast następne rozdziały traktują o wipasianie Mahamudry, ukazując aspekt wipasiany we wszystkich trzech zasadniczych instrukcjach.

Akt wskazywania można rozumieć jako wprowadzenie do rzeczywistości natury umysłu. Gdy otrzymamy te instrukcje, zaczynamy je praktykować, używając dwóch technik: siamathy i wipasiany. Innych technik nie stosujemy. Od początku do końca podstawowymi technikami we wszystkich medytacjach buddy są siamatha i wipasiana. Zachodzą jednak drobne różnice między wczesnymi i późnymi stadiami i siamathy, i wipasiany.

Akt wskazywania współwyłaniającego się umysłu jako dharmakai

Instrukcja mówi, że współwyłaniający się umysł jest dharmakają, niezrodzoną, podstawową przestrzenią lub też stanem wolności. W obrębie Mahamudry podstawy mówi się, że natura rzeczy jest niezrodzoną dharmakają. To twierdzenie tożsame. Znaczy ono, że zawsze, od zarania, natura umysłu – czyli to, czym umysł jest naprawdę – była nierozłączna z dharmakają. Umysł i dharmakaja zawsze były jednością; nie ma umysłu poza dharmakają. To właśnie oznacza wyrażenie „współwyłaniający się umysł”. Jeśli spojrzymy na umysł, który bierzemy za jaźń, zobaczymy, że jest niezrodzony, a jeśli spojrzymy na klesie, które są podstawą naszych fiksacji, zobaczymy, że ich natura również jest niezrodzona.

Z dwóch aspektów (siamatha i wipasiana) związanych z pierwszą instrukcją wskazującą to siamatha ma pierwszeństwo, bo w pewnym sensie jest bardziej niezbędna. Siamathę tłumaczy się czasem jako „spokój” lub „trwanie w spokoju”, a wipasianę jako „wgląd”. W tym kontekście Mahamudry siamatha ma specyficzne znaczenie. Określa się ją jako „naturalne uspokojenie przychodzących i odchodzących myśli”. Znaczy to, że umysł spoczywa w swym naturalnym stanie, który jest stanem błogości, klarowności i niemyśli. Kolejną cechą odróżniającą ten rodzaj siamathy jest to, że przedmiotem, na którym się skupiamy w celu rozwinięcia spokoju, jest umysł. Nie skupiamy się na niczym innym, np. na oddechu czy posążku. Pozwalamy umysłowi po prostu spocząć w jego własnej naturze, czyli dharmakai.

Jak przywieść umysł do spoczęcia w jego naturze?

  • Nie przedłużaj poprzedniej myśli.
  • Nie przywołuj następnych ani przyszłych myśli.
  • Spocznij nago w naturze świeżej świadomości chwili obecnej.

Taka jest definicja siamathy w ujęciu Mahamudry, w której wyróżnia się także trzy sposoby spoczywania umysłu:

  • Pozwól umysłowi bez zakłóceń spocząć w świeżości.
  • Pozwól umysłowi spocząć naturalnie i bez ograniczeń.
  • Pozwól umysłowi spocząć tak, by był samooświetlający oraz jasny dla samego siebie.

Pozwolić umysłowi bez zakłóceń spocząć w świeżości to inaczej spocząć w stanie świadomości chwili teraźniejszej – obecnej chwili doświadczenia – gdy umysł nie jest rozkojarzony zewnętrznymi lub wewnętrznymi warunkami.

Pozwolić umysłowi spocząć naturalnie i bez ograniczeń to inaczej pozostać podczas medytacji w stanie wolnym od sztuczności, trudu i wysiłku. Tradycyjnym przykładem tej uważnej bezwysiłkowości jest bramin przędący nić. Jeśli przędza będzie zbyt napięta, zerwie się. Jeśli będzie za luźna, nie da się z niej uprząść nici. Gdy pozwalamy spocząć umysłowi naturalnie i bez ograniczeń, nasze ciało, mowa i umysł nie są ani zbyt napięte, ani zbyt rozluźnione.

Pozwolić umysłowi spocząć tak, by był samo oświetlający oraz jasny dla samego siebie, to inaczej nie rozdzielać natury myśli wyłaniających się z natury uważności i świadomości, która je rozpoznaje.

Na tym polega siamatha Mahamudry odnosząca się do pierwszej instrukcji, czyli aktu wskazywania współwyłaniającego się umysłu jako dharmakai.

Spoczywanie w zwykłym umyśle

W siamacie Mahamudry po prostu się odprężamy i „przeskakujemy” w nieuwarunkowany stan naszego fundamentalnego umysłu. W języku Mahamudry ten podstawowy stan umysłu nazywany jest zwykłym umysłem lub umysłem niezrodzonym. Zwykły umysł jest mądrością buddy i stanem wyzwolenia. Wielki jogin Tilopa powiedział: „Należy pozwolić umysłowi odprężyć się w nieuwarunkowanym stanie. Kiedy umysł się odpręża, osiągamy wyzwolenie”.

Spoczywanie w zwykłym umyśle nazywamy siamathą. Gdy „przeskakujemy” w nieuwarunkowany stan, spoczywamy wyzbyci nadziei i lęku. Nie żywimy nadziei, że osiągniemy stan spoczynku, a jednocześnie nie boimy się, że umysł klesi nam przeszkodzi, zaniepokoi nas lub wyprowadzi z równowagi. Jeśli potrafimy po prostu spocząć bez nadziei i lęku, wtedy naprawdę spoczywamy.

Kiedy zmącimy świeżą, źródlaną wodę, zmiesza się ona z osadem na dnie i przybierze błotnisty wygląd. Jeżeli spróbujemy ją oczyścić za pomocą mieszania, w efekcie jeszcze bardziej zmętnieje. Jeśli jednak zostawimy wodę w spokoju, sama się oczyści. Powróci w naturalny sposób do świeżego i czystego stanu, ponieważ brud, z którym się miesza w stanie zmącenia, nigdy nie zanieczyszcza jej istoty.

Naturalny umysł jest zawsze czysty jak źródlana woda. I choć w chwilach gdy naszym umysłem targają emocje, wydaje się on nam brudny i zmącony, tak naprawdę jego natura pozostaje niezanieczyszczona. To nasz ciągły trud polegający na rozjaśnianiu i oczyszczaniu umysłu sprawia, że uważamy go za brudny. To tak, jakbyśmy próbowali oczyścić sadzawkę, mącąc wodę. Nasz umysł nie może się oczyścić w sposób naturalny, ponieważ mu na to nie pozwalamy. Instrukcja do medytacji siamathy zaleca na tym etapie spoczęcie bez nadziei i lęku.

Powyższe nauki pochodzą z książki Dzogczena Ponlopa Rinpocze „Nagłe przebudzenie”, udostępnionej w całości do bezpłatnego pobrania, jako e-book na stronie http://dharmaebooks.org