Mamy dwie prawdy – prawdę względną i prawdę absolutną. Z buddyjskiej perspektywy jest to bardzo ważny temat. Zdarza się, że kiedy mówimy o pustce, niektórzy mogą odnieść niewłaściwe wrażenie, że nic nie ma znaczenia; że jest nieistotne, czy nasze działania są pozytywne czy negatywne.

Takie niezrozumienie to duży problem. Stanowi ono bardzo błędny pogląd i zdecydowanie nie powinniśmy iść w tym kierunku. Dlatego Guru Padmasambhava powiedział, że nawet jeśli nasze zrozumienie jest głębokie czy wysokie, nasz pogląd powinien być jak przestrzeń, a nasze działania powinny pozostać precyzyjne i przyziemne. Dwie prawdy powinny pozostać razem.

Jeśli rozumiemy prawdę względną i prawdę absolutną we właściwy sposób, możemy tego dokonać – mieć bardzo rozległy pogląd i bardzo precyzyjne działania. Na ostatecznym poziomie wszystko jest puste i nie ma niczego, co naprawdę istniałoby samo z siebie. Właśnie z tego powodu, na relatywnym poziomie wszystko jest możliwe. Wszystko może się zdarzyć.

Na poziomie relatywnym, zarówno my, jak i wszyscy inni ludzie, mamy wiele doświadczeń. Jeśli mamy negatywne emocje i reagujemy w negatywny sposób, to przynosi to negatywne skutki – cierpienie. Jakkolwiek może być ono w swej istocie iluzoryczne, my odczuwamy je tak długo jak mamy nasze własne ego; tak długo jak utożsamiamy się z naszym „ja”.

Fakt, że to czego doświadczamy na poziomie ostatecznym jest iluzją, nie sprawia, że to po prostu znika. W ten sam sposób, jeśli przekształcimy samych siebie i staniemy się bardziej pozytywni – jeśli będziemy praktykować współczucie, zaangażujemy się w dobre działania – wtedy zbierzemy pozytywne rezultaty. Doświadczymy ich, nawet jeśli one też są tylko iluzją.

Natomiast kiedy doświadczymy ostatecznej prawdy, wtedy wyjdziemy poza pozytywne i negatywne. Zanim tak się stanie, nawet jeśli doświadczamy pozytywnych rezultatów i nasze życie jest dobre, to samo określenie „dobre” wskazuje na to, że jest też druga strona – że istnieje coś negatywnego. Kiedy wyjdziemy poza te dwie skrajności dobrego i złego, osiągniemy przebudzenie.

Jednak dla nas, zwykłych praktykujących takich jak ja, żeby zrozumieć to, co ostateczne, możemy zacząć praktykę od czegoś prostego. Ja sam zazwyczaj próbuję to zrozumieć w trzech krokach – poprzez rozmyślanie o nietrwałości, współzależności, a dopiero na końcu o pustce. Dzięki temu, staje się to nieco łatwiejsze do zrozumienia.

Czemu nietrwałość jest pierwsza? Ponieważ jest ona czymś, co każdy z nas może sam zobaczyć. Wystarczy spojrzeć na swoje stare zdjęcie. Może nam się wtedy nasunąć pytanie – kiedy tak się zmieniłem? Jednak właściwe pytanie nie jest o to, kiedy rzeczy uległy zmianie, ale o to – kiedy jest tak, że rzeczy się nie zmieniają?

Grabnik, sierpień 2019

Spisał: Łukasz Rawa